WV-

Wywiad z założycielkami marki CZUJE: Kasią i Gosią Zalewskimi

Spis treści

Share

Historia ich marki, której największą siłą jest niewiarygodna wręcz siostrzana miłość zasługuje na więcej niż książkę, czy film. Wywiad z nimi to przedsmak niezwykłej podróży w głąb naszych najskrytszych marzeń, obaw, tęsknot. To historia o heroicznej walce każdego człowieka, by nigdy nie utracił w sobie radości i piękna życia. By bez wględu na wszystko #CZUŁ!

Początki marki CZUJE

Klaudiusz: Przyznam droga Kasiu i Gosiu, że nie mogłem się już doczekać wywiadu z Wami! Waszą historię związaną z podróżami i ze stworzeniem marki CZUJE uważam za jedną z najbardziej niesamowitych, wzruszających i dających nadzieję każdemu, kto Was lepiej pozna. Wystarczy wejść na Waszego Insta @czuje.pl by poCzuć niesamowitą pozytywną energię. A gdy pozna się lepiej Waszą historię wtedy sięgamy do niewyczerpanego wprost źródła kobiecej siły, która jest wstanie pokonać najtrudniejsze nawet przeciwności. Już teraz na wstępie pragnę zaznaczyć jak bardzo Was za to podziwiam! Za nigdy nie gasnącą wolę zmieniania świata na lepsze! Takiej marki z tak mocnym przesłaniem jak Wasz po prostu nie ma! Opowiedzcie nam proszę o Waszych początkach! Zaczęło się od pasji do podróży i do latania zarówno w te pobliskie jak i najbardziej egzotyczne zakątki świata, prawda? Co wtedy Czułyście?

Gosia: Dzień dobry. Cieszymy się, że możemy podzielić się naszą historią. Nasza droga zaczęła się w sposób dość niezwykły, bo już od narodzin – miałam być tylko ja, a okazało się, że urodziłyśmy się we dwie jako bliźniaczki. To była niespodzianka dla lekarzy, rodziców i dziadków. Od samego początku nasze życie było pełne niespodzianek, a ta historia była pierwszym z wielu dowodów na to, że nie wszystko w życiu jest przewidywalne i zaplanowane.

Od zawsze miałyśmy ogromną pasję do sportu i aktywności fizycznej. Trenowałyśmy lekkoatletykę, jeździłyśmy na obozy, rywalizowałyśmy na różnych zawodach. To sport ukształtował naszą determinację, nauczył nas dyscypliny i wytrwałości. Wiele godzin spędzonych na treningach i wyjazdach sportowych dało nam ogromną siłę do życia. Chciałyśmy robić coś więcej niż tylko podążać utartą ścieżką – zawsze szukałyśmy sposobów na realizowanie swoich pasji.

© Archiwum prywatne
© Archiwum prywatne
© Archiwum prywatne

Kiedy trafiłyśmy do liceum, poznałyśmy nauczycieli, którzy uwierzyli w naszą siłę i motywowali nas do podjęcia nowych wyzwań. To oni sprawili, że zaczęłyśmy podróżować. Naszemu wychowawcy zawdzięczamy naszą pierwszą dziką podróż na Krym – podróż, która otworzyła nam oczy na świat. To było coś niesamowitego, nie tylko ze względu na samą podróż, ale również dlatego, że zaczęłyśmy odkrywać siebie na nowo. Ludzie, których spotykałyśmy w drodze, dawali nam poczucie, że możemy zrealizować wszystko, co tylko sobie wymarzymy. To oni dodawali nam odwagi, by wychodzić poza strefę komfortu.

Zawsze czułyśmy ogromną wdzięczność do życia, pasji, sportu, a przede wszystkim do ludzi, którzy nas inspirowali. To oni dodawali nam sił, by marzenia stały się rzeczywistością. To od nich nauczyłyśmy się, jak wielką moc mają pozytywne myśli i jak ważne jest otoczenie pełne wsparcia i pozytywnej energii.

"Podróżując, czujemy niesamowitą magię - magię do ludzi, świata i wszystkiego, co nas otacza. To dzięki tej energii i tej magii powstała nasza marka CZUJE.PL "

Busikiem cytrusikiem
na podbój świata

Kasia: Cudownie, że zapytałeś. Co czułyśmy? Zawsze szukałyśmy drogi do prawdziwego szczęścia i nigdy nie chciałyśmy zmarnować ani jednej chwili swojego życia. Od dziecka miałyśmy silne poczucie, że czeka na nas coś wyjątkowego, że mamy do spełnienia misję. Chciałyśmy żyć pełnią życia, nie odkładać niczego na później, i odważnie dążyć do realizacji swoich marzeń.

Kiedy miałyśmy 19 lat, po zakończeniu przygody ze sportem, poczułyśmy, że czas na kolejny krok – zmiany. Zamiast spoczywać na laurach, kupiłyśmy stary bus VWT3, takiego starego kanciaka, którego same odrestaurowałyśmy. To był nasz pierwszy wielki projekt, pełen wyzwań i pasji. Był to nasz sposób na poczucie wolności i samodzielności, a także na pokazanie sobie, że jesteśmy w stanie zrobić wszystko, czego pragniemy.

Potem podjęłyśmy decyzję, by wyjechać za granicę. Ten wyjazd był dla nas szansą – nie tylko finansową, ale też życiową. Zebrane środki pozwoliły nam na realizację kolejnego marzenia: podróży z plecakami. Pozwoliły nam to poczuć się wolnymi, bez żadnych ograniczeń. Każdy wyjazd to była dla nas lekcja życia, a podróże stały się naszą największą pasją.

Początkowo dzieliłyśmy się tymi doświadczeniami na blogu. Pisałyśmy o tym, jak odnawiamy busa, jak podróżujemy, jak uczymy się z każdej chwili spędzonej w drodze.

Z czasem powstała marka CZUJE.PL – stworzona z serca, z miłości do życia, podróży, pasji i ludzi, których spotykamy. #czuje stało się dla nas czymś więcej niż tylko marką – to nasza filozofia, sposób bycia, otwartość na świat i wszystkich tych, którzy pragną żyć pełnią życia.

© Archiwum prywatne
© Archiwum prywatne
© Archiwum prywatne

Życie z cieniem
podstępnej choroby

Klaudiusz: Uważam, że istnieje ścisły związek między miłością do życia i do podróży. Szczególnie, że z czasem coraz lepiej rozumiemy, że życie to nie tylko blaski, ale również cienie. Tak jak i podróże to nie tylko piękne widoki, ale często mozolne pokonywanie własnych słabości, ograniczeń i przeciwności losu. Cała sztuka to czerpać maksimum radości z tego co dobre. Nie wiem tylko, co zrobić, gdy sprawy przyjmują niekorzystny obrót. Jedyne co mi przychodzi do głowy, to zbudowanie w sobie na tyle potężnej miłości do życia, do siebie, i do podróży, aby móc przetrwać nawałnice, gradobicia, powodzie, a w życiu prywatnym choroby i inne nieszczęścia. To jedyne tak silne uczucie, które może pomóc nam przetrwać to co w swoim nieraz chaotycznym garcu gotuje nam los. Gdzie tkwi Wasz sekret? Wasze źródło miłości i radości życia? Jakie pasje, a może także i namiętności Was napędzają, dodają otuchy i leczą rany? A może źródłem jest Wasza siostrzana miłość, i wsparcie jakie niesiecie sobie nawzajem?

Kasia: To bardzo trudne, ale postaram się odpowiedzieć szczerze. Jak to jest, gdy życie w jednej chwili odbiera Ci wszystko? Wyobraź sobie, że masz 26 lat, jesteś pełen energii, kochasz sport, podróże, chcesz rozwijać siebie i swoje pasje. Masz marzenia, tworzysz swoją markę CZUJE, której logo to samolot lecący w stronę życia, pasji, uśmiechu i przygody. Jesteś gotowy na to, by podjąć trud pracy, bo kochasz życie i chcesz je w pełni wykorzystać. A potem, nagle, wszystko się zmienia. Trafiasz do szpitala i dowiadujesz się, że chorujesz. I w tym momencie twoje życie staje w miejscu. Chwila, w której wszystko, co budowałeś, zdaje się wywracać do góry nogami. To ogromne, ciężkie doświadczenie.

Gosia: I nigdy nie pomyślałabym, że coś takiego nas spotka. Myślałam, że choroba dotyczy innych, ale nie nas. Kiedy dowiedziałyśmy się, że zmierzymy się z czymś tak nieprzewidywalnym i strasznym jak porfiria, nie byłyśmy gotowe na to, co miało nadejść. Choroba, która powoduje niewyobrażalny ból, który odbiera wszystko. Boli cię dosłownie każda część ciała, i to na poziomie, którego nie da się opisać. Na początku szukałyśmy pomocy wszędzie, nie rozumiejąc jeszcze, z czym mamy do czynienia.

Sekret naszej mocy? Być może sekretem jest odwaga, z którą musimy każdego dnia stawiać czoła tej chorobie. Stanąć z nią twarzą w twarz i nie poddać się. Czasem trzeba zamknąć oczy, uwierzyć w siebie i w swój organizm. Sekretem naszej siły jest także nasza sportowa przeszłość. Od najmłodszych lat byłyśmy sportowcami, co dało nam wytrwałość, dyscyplinę i wolę walki. Wychowałyśmy się w świecie, gdzie wytrwałość była kluczowa – jako 12-letnie lekkoatletki biegałyśmy po Kasprowym Wierchu, w śniegu po pas. W sporcie nauczyłyśmy się, że trzeba być gotowym na wszystko – zarówno na porażki, jak i na trudności. I to co nas nauczył sport, teraz daje nam siłę, by walczyć z tą chorobą. Gdy przychodzą gorsze momenty, potrafimy stanąć na nowo, z wiarą w to, że zwyciężymy.

Pewnie teraz napłyną mi łzy do oczu, bo jest jeszcze coś, czego nie zapomnimy, coś, za co będziemy wdzięczne do końca życia – ludzie. To właśnie oni są dla nas źródłem siły.

Tysiące ludzi dało nam wiarę w to, że damy sobie radę. W chwilach, gdy myślałyśmy, że nie uda nam się już wyjść z tej sytuacji, ci wszyscy ludzie, nasi przyjaciele, znajomi, fani, a także zupełnie obcy ludzie stanęli za nami murem. To oni dali nam siłę i wiarę w siebie, że nie możemy się poddać. I z tą wiarą żyjemy każdego dnia. Mimo trudności, mimo chwil słabości, staramy się budować życie na nowo i patrzymy w przyszłość z nadzieją. To dla nich tworzymy CZUJE.PL – dla tych wszystkich ludzi, którzy nas wspierali i dodali nam siły w najciemniejszych momentach. To dla nich, dla tych osób, które w nas uwierzyły, każdego dnia wstajemy, walczymy i budujemy naszą nową rzeczywistość.

"Tam słońce gdzie my"

Klaudiusz: No dobrze, to teraz czekam na Wasze ulubione podróżnicze historie i przygody! Zachwyciło mnie kiedyś zdjęcie z Waszym małym Busikiem Cytrusikiem rocznik 81! Ale przecież tego jest więcej! Jak nie podróż na słoniu, to innym razem zdjęcie na silniku samolotu pasażerskiego, że o spotkaniu słynnego bramkarza Reprezentacji polskiej nie wspomnę! Szok jakie to dobre! Przecież to gotowe fabuły, na niejeden film!!! No i na dodatek Wy! Dwie urzekające siostry bliźniaczki, które są razem na dobre i na złe! Ach no i mam wzrusz – jak to piszę… Zatem dawajcie te wojażowe historie na rozładowanie emocji!

Gosia: Kiedyś musimy się spotkać na dłuższą rozmowę, chętnie podzielimy się z Tobą naszymi niezapomnianymi, podróżniczymi przygodami, bo jest ich naprawdę sporo. A jeśli chcesz usłyszeć tę historię z Wojciechem Szczęsnym, z przyjemnością Ci ją opowiemy. Podczas jednej z naszych podróży trafiłyśmy do Bangkoku, gdzie kręciłyśmy film przy pomocy kamery GoPro. Chciałyśmy uchwycić chwilę na mieście, a w tle, na nagraniu w telefonie, nagle pojawił się Wojtek Szczęsny.

Byłyśmy w szoku, bo to, co zaczęło się jako przypadkowa scena, przerodziło się w coś naprawdę wyjątkowego. Postanowiłyśmy odwrócić się za siebie i dosłownie ‚wpadłyśmy’ na Wojtka i jego żonę, Marinę. Byłyśmy tak zaskoczone tym spotkaniem, że nie mogłyśmy uwierzyć, że naprawdę rozmawiamy z jednym z piłkarzy reprezentacji Polski. Zdecydowałyśmy się podejść i zamienić kilka słów, a oni okazali się niesamowicie uprzejmi i otwarci. Poprosiłyśmy Marinę o wspólne zdjęcie, a wtedy Wojtek zapytał, czy chcemy również zdjęcie z nim. Było to spełnienie jednego z naszych marzeń, bo od zawsze kochamy piłkę nożną, a spotkać kogoś takiego na końcu świata to doświadczenie, które na długo zostanie w naszych sercach. To moment, który pokazuje, że życie potrafi zaskakiwać w najpiękniejszy sposób.

© Archiwum prywatne
© Archiwum prywatne
© Archiwum prywatne

“Naszym sekretem jest odwaga, z którą musimy każdego dnia stawiać czoła tej chorobie. Stanąć z nią twarzą w twarz i nie poddać się. ”

Kasia: Jedną z niezapomnianych podróżniczych historii, którą mogę opowiedzieć, miała miejsce w Azji Południowo-Wschodniej. Wspólnie z Gosią postanowiłyśmy wyruszyć w głąb dżungli, gdzie nie było żadnej turystycznej infrastruktury. Jedyną drogą, którą mogłyśmy podążać, były małe, nieutwardzone ścieżki, wzdłuż których znajdowały się lokalne wioski. Postanowiłyśmy pojechać na skuterach, a że drogi były w złym stanie, a my miałyśmy tylko niewielką mapę, przygody zaczęły się już po kilku kilometrach, gdy nasz skuter zgasł, utknęłyśmy w zupełnie nieznanym miejscu, w samym sercu dżungli. Byłyśmy trochę zdezorientowane, ale postanowiłyśmy nie panikować. Zaczęłyśmy szukać pomocy i na szczęście natrafiłyśmy na grupę lokalnych rolników, którzy wracali z pola. Wzięli nas ze sobą na swojego pickupa, pełnego bananów, które miały trafić na sprzedaż. Pamiętam, jak siedziałyśmy na tych pakach bananów, czując się trochę jak bohaterki w filmie przygodowym. W trakcie tej podróży opowiadali nam o swoim życiu, a my dzieliłyśmy się swoimi doświadczeniami. To była absolutna magia – zwykła, codzienna podróż, która stała się czymś znacznie więcej.

Po drodze zatrzymaliśmy się przy małej wiosce, gdzie zaprosili nas na wspólny posiłek. Zjedliśmy świeże, lokalne jedzenie, a do tego piliśmy wodę kokosową prosto z kokosów, które wcześniej zebrali. Cała ta podróż pokazała nam, jak niewiele potrzeba, by poczuć się naprawdę częścią tego świata. Nie chodziło o to, gdzie się jesteśmy, ale o to, z kim się spotykamy i jakie historie możemy wymienić. Czasami to właśnie te najmniej zaplanowane momenty tworzą wspomnienia, które zostają z nami na zawsze i to lubimy najbardziej.

Miałyśmy mnóstwo takich wyjątkowych chwil w trakcie naszych podróży. Czasami były to skrajne momenty, jak ten, kiedy zepsuł nam się skuter na środku dżungli i musiałyśmy liczyć na pomoc tubylców, którzy nie tylko pomogli nam go naprawić, ale również pokazali, jak przetrwać w takich warunkach. A z drugiej strony były chwile pełne radości, jak ta, kiedy w jednym z bungalowów, przeliczając to na polskie złotówki, znalazłyśmy 3500 zł. To było niesamowite zaskoczenie – jakby życie czasami dawało nam nagrodę za nasze podróżnicze przygody. Niemożliwe nie istnieje!

Podróżując, czujemy niesamowitą magię – magię do ludzi, świata i wszystkiego, co nas otacza. To dzięki tej energii i tej magii powstała nasza marka CZUJE.PL

Każda podróż, każdy nowy kraj, spotkani ludzie, ich historie i wartości, które dzielą, inspirują nas do tworzenia czegoś, co łączy te emocje i doświadczenia. Nasze ubrania to nie tylko moda – to sposób na wyrażenie tego, co czujemy w sercu, tej czułości do świata i ludzi, którą chcemy zarażać każdego dnia. Czuje.pl to nasza droga do dzielenia się tą magią i miłością do życia z innymi, bo wierzymy, że prawdziwa czułość potrafi zmieniać świat na lepsze.

“ Czuje.pl to nasza droga do dzielenia się tą magią i miłością do życia z innymi, bo wierzymy, że prawdziwa czułość potrafi zmieniać świat na lepsze.”

Bądźmy Czuli

Klaudiusz: Wiedziałem, że to będzie mocne! Ale nie sądziłem, że aż tak! Myślę, sobie, że obie stworzyłyście coś nie tylko genialnego, ale dziś nad wyraz bezcennego i bardzo, bardzo potrzebnego. Tak! Świat potrzebuje Was i Waszej marki CZUJE gdyż na co dzień zbyt bardzo zatraciliśmy się w naszych egoizmach i zbyt mało Czujemy siebie nawzajem. Zamiast współodczuwać, krzyczymy, karcimy, krytykujemy, osądzamy, aż w końcu nienawidzimy, wszystko co inne, obce, co ośmiela się mieć inny pogląd czy wygląd niż my.

Aż przypomniał mi się w tej chwili fragment mowy noblowskiej Olgi Tokarczuk, który warto jest przypomnieć: “Czułość jest tą najskromniejszą odmianą miłości. To ten jej rodzaj, który nie pojawia się w pismach ani w ewangeliach, nikt na nią nie przysięga, nikt się nie powołuje. Nie ma swoich emblematów ani symboli, nie prowadzi do zbrodni ani zazdrości. Pojawia się tam, gdzie z uwagą i skupieniem zaglądamy w drugi byt, w to, co nie jest „ja”.

Czułość jest spontaniczna i bezinteresowna, wykracza daleko poza empatyczne współodczuwanie. Jest raczej świadomym, choć może trochę melancholijnym, współdzieleniem losu. Czułość jest głębokim przejęciem się drugim bytem, jego kruchością, niepowtarzalnością, jego nieodpornością na cierpienie i działanie czasu. Czułość dostrzega między nami więzi, podobieństwa i tożsamości. Jest tym trybem patrzenia, które ukazuje świat jako żywy, żyjący, powiązany ze sobą, współpracujący, i od siebie współzależny.”.

Dlatego tak podoba mi się Wasz niesamowity pomysł, aby Wasze ubrania nosiło 40 mln Polaków. Nawet jeśli brakuje nam jakiś 3 mln obywateli tego kraju, to przecież Czułość może zdziałać cuda również w sprawach wzrostu dzietności w tym kraju! Opowiedzcie mi proszę o Waszych planach i marzeniach, ale też o Waszych śmiałych ambicjach i potrzebach! Sam uważam, że jednym z nich powinno być ubranie nie tylko Polski ale też całej Europy! Bo nie znam człowieka, który nie potrzebowałby choć odrobiny Czułości na co dzień!

Gosia: Dziękujemy za te słowa. To dla nas naprawdę ważne. #Czuje to coś, co płynie z każdego z nas, z serca, z pozytywnej energii, którą każdy ma w sobie. Nasza marka ma za zadanie pokazać, jak bardzo możemy łączyć się i inspirować wzajemnie. Chcemy, aby każdy, kto nosi nasze ubrania, poczuł, że jest częścią większej wspólnoty ludzi, którzy dzielą się dobrą energią, pasją i wiarą w siebie nawzajem.

Naszym marzeniem jest, by marka #czuje była obecna w życiu jak największej liczby ludzi, nie tylko w Polsce, ale na całym świecie. Chcemy, żeby to, co reprezentujemy, było naturalnym elementem każdego dnia, przypomnieniem, że każdy człowiek może dawać innym pozytywną moc.

A nasze ambicje? Zdecydowanie chcemy, żeby #czuje stało się symbolem tego, co łączy nas wszystkich – bez względu na to, skąd pochodzimy, kim jesteśmy czy czym się zajmujemy. Marzymy o tym, by nasza marka była obecna na całym świecie, w różnych częściach Europy, a może i poza nią. Mamy też odwagę myśleć o ubraniu całej Europy, ponieważ wierzymy, że każdemu z nas przyda się odrobina tej pozytywnej energii na co dzień.

© Archiwum prywatne
© Archiwum prywatne
© Archiwum prywatne

Kasia: Nasza marka #czuje, to nie tylko odzież, to przede wszystkim przestrzeń, w której każdy z nas może poczuć się częścią czegoś wyjątkowego. To nasza odpowiedź na potrzeby dzisiejszego świata – pełnego wyzwań, ale i pełnego ludzi, którzy chcą żyć pełnią życia. Chcemy być obecni w życiu Polaków, ale też ludzi na całym świecie, którzy potrzebują nie tylko odzieży, ale także wsparcia, pozytywnej energii i poczucia, że nie są sami.

Nasze logo – hashtag #czuje oraz samolot wznoszący się ku przygodzie i radości życia – to symbol tego, co dla nas najważniejsze: pasji, siły, nadziei. Naszym celem jest tworzenie przestrzeni, w której każdy, niezależnie od tego, co przeżywa, będzie mógł poczuć się dobrze w swoim ciele, z wiarą w siebie i innych.

Planujemy rozwijać naszą markę w taki sposób, by była dostępna nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Pragniemy inspirować innych do tego, by nie bali się wyzwań, by czerpali z życia pełnymi garściami, niezależnie od tego, jak trudna by nie była ich droga. Zachęcamy naszych klientów, by dzielili się swoimi chwilami, nosząc nasze ubrania, bo każdy taki moment daje nam siłę, by iść naprzód. Wasze zdjęcia w koszulkach, bluzach i akcesoriach #Czuje są dla nas ogromnym wsparciem i przypomnieniem, że razem możemy więcej.

Wierzymy, że każdy zasługuje na wsparcie, że każdy ma prawo do poczucia się szczęśliwym i docenionym. Nasze ubrania to tylko początek – chcemy budować silną, wspierającą się społeczność, która pomoże każdemu poczuć, że niezależnie od okoliczności, razem możemy zmieniać ten świat na lepsze. Nasze plany są ambitne, ale wiemy, że z każdą osobą, która dołączy do #Czuje, nasza misja nabiera realnych kształtów. Wspólnie chcemy tworzyć coś, co przetrwa nie tylko na rynku, ale w sercach ludzi. Pragniemy być obecni w każdej podróży, w każdym marzeniu, w każdej chwili, która pokazuje, że życie jest piękne. Razem tworzymy #czuje.

Klaudiusz: Ależ ja Wam tego wszystkiego serdecznie życzę! A czy wrócicie jeszcze do wspólnego podróżowania? Choćby miałby to być biwak pod gruszą, w którymś z malowniczych zakątków Polski. Byłoby wspaniale zobaczyć Wasze inspirujące relacje, i kto wie, może przeczytać o nich nie tylko na naszych łamach, ale też w bogato ilustrowanych publikacjach!

Kasia: Dziękujemy Ci za te miłe słowa, Klaudiuszu. Wiesz, choroba na pewno zmieniła nasze plany i wiele rzeczy, które kiedyś wydawały się pewne, teraz stają się bardziej niepewne. Ale mimo tego, wierzymy, że nasze pasje, w tym podróże i marka CZUJE.PL, są wciąż częścią nas. Nie wiemy, na ile nasza choroba pozwoli nam na realizację tych marzeń, ale nie zamierzamy rezygnować z tego, co kochamy. Zawsze będziemy szukały sposobów, by choć w małych krokach wrócić do podróży, do bycia razem w tych wyjątkowych miejscach, które nas inspirują.

Gosia: Choroba nas zmienia, ale nie definiuje całkowicie. I choć nie zawsze wiemy, co przyniesie kolejny dzień, mamy w sobie nadzieję, że będziemy mogły kontynuować to, co zaczęłyśmy – zarówno z marką #czuje, jak i z podróżami. Nawet jeśli te wyjazdy mają być mniejsze, bardziej kameralne, na przykład biwak pod gruszą, to będzie to coś, co pozwoli nam poczuć, że żyjemy pełnią życia. A jeśli nasze historie, relacje i inspiracje mogą pomóc innym, będziemy tylko bardziej zdeterminowane, by dzielić się nimi z całym światem.

Kasia: Marka CZUJE.PL to część nas, to nasze serce. Chcemy, by każdy, kto nosi nasze ubrania, poczuł to samo – pasję, siłę, wiarę w siebie i innych. I to właśnie ta siła, którą dają nam ludzie, którzy wspierają nas każdego dnia, dodaje nam odwagi do dalszej walki. Wiemy, że nie jesteśmy same w tym, co robimy i to daje nam nadzieję na przyszłość. Więc kto wie? Może nasze marzenia o podróżach i nowych przygodach się spełnią, a nasze historie – jak i marka – będą mogły inspirować innych na jeszcze większą skalę.

Klaudiusz: Przyznam na koniec, że emocjonalnie jest mi z Wami niezwykle blisko. Uważam, że jesteście jednymi z najbardziej inspirujących młodych Bizneswoman, które w odróżnieniu od zapatrzonego w siebie i aroganckiego showbiznesu, faktycznie mają coś do powiedzenia i żyją w zgodzie z wartościami, które warto dziś promować. Czas już by napisać nowe rozdziały, jak wierzę naszej wspólnej podróży, która stanie się prawdziwą przygodą dla tysięcy, niedocenianych, a nieraz również niezauważonych na co dzień dziewczyn i kobiet (Polecam w tym miejscu książkę o “Niewidzialnych kobietach” autorstwa Criado Perez Caroline). Z tej okazji już dziś zapraszam Was na łamy naszych kolejnych wydań WVM oraz do współpracy przy budowaniu jedynej takiej prokobiecej społeczności, która wyrównuje szanse dla wszystkich kobiet niezależnie skąd pochodzą, jak się aktualnie Czują, czy wyglądają.

Dziękuję Wam, za piękną i niezwykle
wzruszającą rozmowę!

Kasia: Bardzo dziękujemy! To dla nas ogromna przyjemność i zaszczyt móc dzielić się swoją historią i marzeniami. Każde takie spotkanie daje nam siłę do dalszej pracy, walki i budowania tego, co jest dla nas najważniejsze – marki, która płynie prosto z serca.

Gosia: Dziękujemy, że wysłuchałeś nas i dałeś nam możliwość podzielenia się tym, co czujemy. To daje nam ogromną motywację, by nadal iść naprzód.

Rozmawiał Red. WVM:
Klaudiusz Wiśniewski

Wywiad ukazał się w 1 nr. WVM Voyage

Redaktor: Klaudiusz Wiśniewski

Czytaj również w 1 nr WVM Voyage
Czytaj również w 1 nr WVM Voyage

WV Stores

Promuj i sprzedawaj swoje produkty i usługi na platformach Woman Vibe Stores!

Wspieramy Kobiety Biznesu w tych niepewnych i chaotycznych czasach. Zgłoś swój produkt lub usługę i zyskaj reklamę oraz możliwość sprzedaży na pośrednictwem naszych mediów i platform internetowych.

Recommended from Shop

A clean learning space will help facilitate your kids’ learning abilities. Following these methods will certainly help make your kid’s learning space better and cleaner.

Pin to board
Share on facebook

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Next Articles

Rusza legendarna Dance Fiesta w hotelu Warszawianka

Michał Kurpet we współpracy z Hotelem Warszawianka**** i społecznością taneczną Zumba Fitness stworzył legendarne już dziś taneczne wydarzenie Dance Fiestę. To jedyne wydarzenie na skalę ogólnopolską, które z takim rozmachem i na tak prestiżowym poziomie promuje kulturę taneczną w naszym kraju.

Read more

Nutki miłości dla Mam – Felieton Joanny Dryś-Gąsior

Witaj, jesteśmy Unisono – zespół muzyczny, który skupia się wokół muzyki gospel. Gospel, a pierwotnie God spell, to Słowo Boże. Chcemy nieść je na fali dobrej muzyki, wierząc że trafi w uszy, w serca, może w bolesne miejsca… aby pokrzepić wszystkich tych, którzy tego potrzebują!

Read more

„Podszepty” – monodram Patrycji Zając o losie kobiety, tak w XIX jak i XXI w.

PODSZEPTY – Monodram Patrycji Zając (Pat Zajac). Opowieść o kobiecie, która musi zebrać, co zasiała… Represyjne dla płci pięknej czasy, lata emocjonalnej i fizycznej przemocy, arranżowane małżeństwo, romans i okrutne wobec kobiet prawa epoki doprowadzają ją do obłędu. Czy jej życie to seria źle podjętych decyzji czy może jednak walka o własne wyzwolenie?

Read more

Pani Nadzieja – Emilia Furman w wywiadzie Kasi Jastrzębskiej

Emilia Furman jest jedną z pierwszych kobiet, które stały się inspiracją do stworzenia pisma Woman Vibe Magazine. Jest też jedną z pierwszych osób, która uwierzyła w Nas, wspierała i wlała nadzieję w serce naszej Redakcji. W rozmowie z Katarzyną Jastrzębską poznamy sekret Jej życia pełnego pasji i nadziei rosnącej w siłę nawet w obliczu niepogody.

Read more
No more posts to show, explore other topics:

instagram:

Ten komunikat o błędzie jest widoczny tylko dla administratorów WordPressa

Błąd: nie znaleziono kanału o identyfikatorze 2.

Przejdź na stronę ustawień kanału Instagramu, aby utworzyć kanał.